💰 Portfel z Werandy #28: Czy warto oszczędzać w czasach inflacji – czyli dlaczego nie wszystko musi zarabiać

W czasach, gdy wszystko drożeje szybciej niż memy o inflacji, samo słowo „oszczędzanie” brzmi jak żart.
Bo po co trzymać gotówkę, skoro traci na wartości? Lepiej od razu inwestować, prawda?
Nie do końca.

Właśnie gotówka daje coś, czego nie da Ci żaden ETF, obligacja ani krypto — spokój.
A spokój w świecie finansów to aktywo, które trudno przeliczyć na procenty.

🧘‍♀️ Dlaczego warto mieć rezerwę

Wysoka inflacja to nie tylko drożyzna. To też stres, panika, ciągłe zmiany i tysiące sprzecznych porad.
Kiedy masz odłożone choćby kilka tysięcy złotych w gotówce, zyskujesz niezależność emocjonalną.
Nie musisz sprzedawać akcji w dołku, nie musisz sięgać po kredyt, gdy lodówka padnie, a wypłata spóźni się o tydzień.

Gotówka to nie inwestycja. To bufor bezpieczeństwa.
A dobry inwestor dba o fundament, zanim zacznie budować wieżowiec z akcji i ETF-ów.


🪙 Mój prosty patent na inflację

Jeśli chodzi o inwestowanie w czasach wielkiej inflacji, to ja mam na to swój prosty „blueprint” — plan, który działa niezależnie od tego, co się dzieje na rynkach.
Zanim zaczniesz inwestować, zbuduj poduszkę bezpieczeństwa.
I będę to powtarzać do znudzenia:
zanim kupisz pierwsze ETF-y, akcje czy obligacje – miej gotówkę na czarną godzinę.

Pierwsza poduszka to absolutne minimum 2000 złmust have, bez dyskusji.
To taka twoja pierwsza linia obrony.
Potem przychodzi druga poduszka, czyli kwota równa trzem miesiącom życia.
Przykład?
Jeśli co miesiąc potrzebujesz 2000 zł na wszystko, to odkładasz 6000 zł.
I masz święty spokój.

Ta druga poduszka to nie inwestycja – to tarcza przed paniką i inflacją.
To świadomość, że cokolwiek się wydarzy – masz zabezpieczone cztery litery.
Mniej stresu, więcej snu.

Dopiero gdy masz te poduszki i w międzyczasie ogarniesz, czym są aktywa finansowe, możesz z czystym sumieniem wskoczyć do świata inwestowania.
Bo wtedy inwestujesz z głową, a nie z lęku.


🧭 Psychologia spokoju

Wielu ludzi chce inwestować, ale nie potrafi spać spokojnie, gdy widzi czerwone wykresy.
A przecież inwestowanie to nie sprint, tylko maraton.
Gotówka w rezerwie działa jak hamulec bezpieczeństwa – pozwala Ci działać spokojnie, bez emocji i bez poczucia, że wszystko musisz robić tu i teraz.

Czasem najlepszym ruchem jest nicnierobienie.
Bo prawdziwa wartość gotówki to nie tylko siła nabywcza, ale też komfort psychiczny.
Świadomość, że nie musisz się bać jutra.


☕ Podsumowując:
Nie wszystko, co masz, musi zarabiać.
Nie każdy pieniądz musi pracować na giełdzie.
Czasem największy zysk daje to, że możesz spokojnie patrzeć na świat — nawet wtedy, gdy inflacja szaleje.

📚 To wpis z serii Portfel z Werandy.
Zobacz wszystkie posty ➡ lesnakapitalistka.com/category/portfel-z-werandy/

Disclaimer:
Nie jestem doradcą finansowym. Wszystko, o czym piszę, to moje osobiste doświadczenia i opinie.
Zanim podejmiesz decyzję inwestycyjną, zrób własny research i dostosuj strategię do swojej sytuacji życiowej.