
Zaczynasz inwestować i czujesz się trochę jak dziecko we mgle? Bez obaw – wszyscy kiedyś byliśmy na tym etapie. I niemal każdy popełnił przynajmniej kilka z tych błędów.
Nie chodzi o to, żeby nigdy się nie potknąć – chodzi o to, żeby nie przewrócić się z własnej głupoty. Dlatego dziś opowiem Ci o najczęstszych błędach początkujących inwestorów. Ale zamiast teorii – dorzucę trochę anegdot, przykładów i… własnych potknięć.
Bo przecież uczymy się najlepiej na cudzych błędach, prawda? 😉
1. Zaczynanie bez planu
„Zainwestuję, bo trzeba”. Super. Tylko… dlaczego? W co? Na jak długo? Z jakim ryzykiem?
Brak planu to jak ruszenie w podróż bez mapy i bez celu – niby coś robisz, ale donikąd nie zmierzasz. Zacznij od pytania: po co inwestujesz? Czy chcesz emerytury za 10 lat? A może nowego laptopa za rok?
📌 Mój błąd: pierwsze ETF-y kupowałam bez zrozumienia różnicy między dystrybucyjnym a akumulującym. Ot, kliknęłam, bo „wszyscy tak robią”.
2. Za dużo ryzyka za szybko
Początkujący często rzucają się na krypto, spółki wzrostowe czy egzotyczne ETF-y. Bo szybki zysk kusi. Ale kiedy masz 0 doświadczenia i 100% emocji, to nie inwestujesz – grasz w kasynie.
🧯 Rada: zacznij od bezpieczniejszego portfela. Naucz się trzymać emocje na wodzy, zanim wejdziesz na rollercoaster.
3. Nieznajomość opłat i podatków
„Zarobiłem 12%!” – tak, ale zapłaciłeś 3% prowizji, 1% opłaty rocznej i 19% Belki. Zysk netto: mniej niż połowa tego, co myślisz.
💡 Pro tip: zanim zainwestujesz, sprawdź TFI, prowizje, podatki, opłaty za przewalutowanie i… wszystko, co zjada zysk.
4. Inwestowanie pieniędzy, których nie możesz stracić
Jeśli inwestujesz oszczędności na czynsz albo pieniądze z rezerwy awaryjnej – robisz to źle. Inwestycje są na długi termin. Nie da się wyjąć pieniędzy z giełdy w poniedziałek tylko dlatego, że w piątek Ci zabrakło.
⛔ Z życia: kiedyś sprzedałam fundusz z 10% stratą, bo musiałam zapłacić podatek od nieruchomości. Dlaczego? Bo wrzuciłam tam całą poduszkę bezpieczeństwa. Durnota roku.
5. Porównywanie się z innymi
To może być najgorszy wróg inwestora. Ktoś zarobił 60%? A Ty tylko 5%? To NIE znaczy, że zrobiłeś coś źle. Inwestowanie to maraton, nie sprint.
Twój portfel powinien pasować do Twojego życia, a nie do feeda znajomego z Twittera.
Ty masz iść swoją drogą. Nawet jeśli to żółwie tempo.
🔍 Podsumowanie
Popełnianie błędów jest normalne. Ale uczenie się z nich – to już sztuka.
Najważniejsze: inwestuj z głową, nie emocjami. I nie daj się porwać chwili.
Pamiętaj: kapitał to tylko narzędzie. Mądrość to Twoja broń.
📚 To wpis z serii Portfel z Werandy.
Zobacz wszystkie posty ➡ https://lesnakapitalistka.com/category/portfel-z-werandy/
⚠️ Inwestowanie jest ryzykowne i możesz stracić część lub całość zainwestowanego kapitału. Podane informacje służą wyłącznie celom informacyjnym i edukacyjnym i nie stanowią żadnego rodzaju porady finansowej ani rekomendacji inwestycyjnej.
Dodaj komentarz