
💸 Czy to kolejna świecąca bzdura?
Impulsywne zakupy. Znane każdemu, kto choć raz kupił cokolwiek w Pepco „na spróbowanie” albo wyszedł z Biedronki z rośliną doniczkową i sernikiem.
Wiesz, że tego nie potrzebujesz, ale chwila euforii i myślisz: „no dobra, YOLO”.
Tylko że te „YOLO” kumulują się w mniej FIRE, więcej gratów i mniejszy spokój psychiczny.
Więc zamiast wyklinać swoją słabą wolę, lepiej… zaprząc ją do pracy. Poniżej 10 pytań, które mogą ocalić Twój portfel (i sumienie) przed impulsywnym kliknięciem „Kup teraz”.
🧠 1. Czy przetrwam bez tego przez tydzień?
Jeśli nie kupisz tego dziś, czy Twoje życie się zawali?
Jeśli odpowiedź brzmi „nie” – zostaw to. Zapisz w notatkach, wróć za 7 dni. 90% takich rzeczy magicznie przestaje być potrzebnych.
💵 2. Czy kupuję to z potrzeby, czy z nudy/stresu?
Zakupy jako terapia to najdroższa forma psychologa.
Jeśli chcesz coś kupić, bo „miałeś ciężki dzień” – wyjdź na spacer. Serio.
🔁 3. Czy mam już coś podobnego?
Sprawdź szafkę, garaż, apteczkę, szufladę.
Możliwe, że ten gadżet już tam siedzi, tylko pod warstwą „kiedyś się przyda”.
🕳️ 4. Gdzie to będzie leżeć za 3 miesiące?
Wyrzuć emocje. Pomyśl: czy to przetrwa sezon, modę i Twoją cierpliwość?
Jeśli widzisz to mentalnie w kącie – oszczędź sobie żalu.
📦 5. Czy jestem ofiarą marketingu?
Czy naprawdę potrzebujesz tej butelki z filtrem za 120 zł, czy może jesteś pod wpływem Instagrama, który mówi, że „to zmienia życie”?
🛠️ 6. Czy to rozwiązuje jakiś realny problem?
Jeśli coś kupujesz, to niech to ulepszy Twoje życie, nie tylko zapełni szufladę.
⌛ 7. Ile godzin musiałem na to pracować?
Policz: cena przedmiotu ÷ Twoja stawka godzinowa = czy to naprawdę warte kilku godzin Twojego życia?
🌱 8. Czy to zgodne z moimi wartościami?
Minimalizm? FIRE? Off-grid?
Czy ten zakup Cię do tego przybliża… czy oddala?
🤔 9. Czy za miesiąc będę tego używać?
Jeśli nie umiesz sobie wyobrazić, jak i kiedy tego użyjesz – to nie inwestycja, to zachcianka.
🧾 10. Czy mogę to wypożyczyć, znaleźć używane, zrobić sam?
W dobie Vinted, OLX i YouTube’a wiele rzeczy można mieć taniej lub za darmo.
Zamiast kupować – pomyśl kreatywnie.
🧘 Podsumowanie:
Nie chodzi o to, żeby nic nie kupować.
Chodzi o to, żeby kupować rzeczy przemyślane, które nie są emocjonalną protezą.
Twój portfel nie potrzebuje terapii. On potrzebuje odpoczynku.
A Ty – refleksji. I może… kubka zimnej wody przed zakupem.
📚 To wpis z serii Kapitalistyczne Piątki.
Zobacz wszystkie posty ➡ https://lesnakapitalistka.com/category/kapitalistyczne-piatki/
⚠️ Inwestowanie jest ryzykowne i możesz stracić część lub całość zainwestowanego kapitału. Podane informacje służą wyłącznie celom informacyjnym i edukacyjnym i nie stanowią żadnego rodzaju porady finansowej ani rekomendacji inwestycyjnej.
Dodaj komentarz