
„Zostawiła wszystko i wyjechała w Bieszczady – teraz buduje domek za grosze i żyje w zgodzie z naturą.”
Brzmi pięknie, prawda? Prawie jak bajka.
Szkoda tylko, że w tej bajce nie wspomniano o cenie gwoździ, dowozie żwiru i tym, że nawet wiadro kosztuje dziś więcej niż flaszka prosecco w Lidlu.
Dobra, koniec z cukrowaniem. Czas powiedzieć prawdę:
Off-grid to nie jest budżetowy survival. To inwestycja.
I jak każda inwestycja – wymaga planu, kapitału i odporności psychicznej.
📌 1. Działka – czyli pierwszy cios w portfel
„Tani kawałek ziemi w lesie” nie istnieje. Chyba że mówimy o bagnie bez dostępu do drogi i z sąsiadem, który hoduje dziki.
Za sensowną działkę z jakimkolwiek dojazdem i perspektywą legalnej zabudowy zapłacisz od 20 tys. do 200 tys. zł, w zależności od regionu i metrażu.
👉 Pro tip: Szukaj działek rolno-budowlanych albo z istniejącą altanką – łatwiej obejść niektóre przepisy.
📌 2. Materiały – czyli drewno już nie rośnie za darmo
Budujesz z palet? Super. Ale potrzebujesz też:
- izolacji (np. wełna drzewna, ok. 50–100 zł/m²),
- okien (nawet używanych, ale sprawnych),
- dachówki/blachy (nawet 100 zł/m²),
- folii paroizolacyjnej, gwoździ, wkrętów, płyt OSB, kleju, farb…
Minimalny koszt budowy domku 20–30 m² to ok. 30–60 tys. zł – i to przy dużej samodzielności.
👉 Nie da się taniej? Można. Ale wtedy licz się z tym, że domek będzie przeciekał, marznął albo się zawali przy pierwszym halnym.
📌 3. Narzędzia – czyli jak nie zbankrutować w Castoramie
Chyba że masz wuja stolarza z pełnym warsztatem, to i tak czeka Cię zakup:
- piły tarczowej (400–800 zł),
- wkrętarki (200–600 zł),
- poziomicy, miarki, drabiny, młotka, zestawu bitów, nożyc do blachy…
Łącznie: 1–3 tys. zł w podstawowym zestawie.
I tak – to warto mieć na własność, jeśli planujesz cokolwiek robić poza siecią.
📌 4. Robocizna – czyli zapłata za plecy innych
Masz dwie opcje:
✅ Budujesz sama – płacisz czasem, potem fizjoterapeutą.
❌ Zatrudniasz ekipę – płacisz jak za zboże. Nawet 200–400 zł za roboczogodzinę u dobrego fachowca.
Większość offgridowców wybiera model hybrydowy: samodzielne stawianie + pomoc do instalacji elektryki i dachu.
📌 5. Ukryte koszty – o których nikt nie mówi
- Transport materiałów – zwłaszcza jeśli nie masz busa.
- Formalności – nawet przy domku do 35 m² musisz czasem zgłosić budowę.
- Zasilanie – panel solarny + akumulator = 2–6 tys. zł.
- Woda i kanalizacja – zbiorniki, pompy, kompostownik, szambo.
- Czas – Twoje godziny, pot i frustracje też mają wartość.
📌 6. A teraz kontrast z Instagramem…
„Zbudowałam domek za 8 tysięcy!”
– Tak, tylko nie doliczyła własnego czasu, sprzętu, który pożyczyła za flaszkę, i tego, że nie ma jeszcze dachu.
Internet kocha clickbaity.
Ale Ty budujesz coś na serio.
Nie dla lajków, tylko dla wolności.
🪵 Podsumowanie: ile to naprawdę kosztuje?
| Kategoria | Koszt orientacyjny |
|---|---|
| Działka | 20 000 – 200 000 zł |
| Materiały | 30 000 – 60 000 zł |
| Narzędzia | 1 000 – 3 000 zł |
| Robocizna | 0 – 30 000 zł |
| Ukryte koszty | 5 000 – 15 000 zł |
| RAZEM | od 60 000 zł wzwyż |
🍃 Na koniec: czy warto?
Jeśli chcesz niezależności, kontaktu z naturą i budowania czegoś własnymi rękami – warto jak diabli.
Ale bądź realistką.
Off-grid to nie ucieczka od świata. To decyzja o wejściu w życie z zupełnie inną odpowiedzialnością.
I właśnie dlatego ma sens.
Dla wolności. Nie dla Instagramu.
📚 To wpis z serii Portfel z Werandy.
Zobacz wszystkie posty ➡ [https://lesnakapitalistka.com/category/portfel-z-werandy/]
⚠️ Inwestowanie jest ryzykowne i możesz stracić część lub całość zainwestowanego kapitału. Podane informacje służą wyłącznie celom informacyjnym i edukacyjnym i nie stanowią żadnego rodzaju porady finansowej ani rekomendacji inwestycyjnej.
Dodaj komentarz