Portfel z Werandy #7:🏠 Ile kosztuje zbudowanie domku off-grid? Fakty kontra Instagram

„Zostawiła wszystko i wyjechała w Bieszczady – teraz buduje domek za grosze i żyje w zgodzie z naturą.”
Brzmi pięknie, prawda? Prawie jak bajka.
Szkoda tylko, że w tej bajce nie wspomniano o cenie gwoździ, dowozie żwiru i tym, że nawet wiadro kosztuje dziś więcej niż flaszka prosecco w Lidlu.

Dobra, koniec z cukrowaniem. Czas powiedzieć prawdę:
Off-grid to nie jest budżetowy survival. To inwestycja.
I jak każda inwestycja – wymaga planu, kapitału i odporności psychicznej.

📌 1. Działka – czyli pierwszy cios w portfel

„Tani kawałek ziemi w lesie” nie istnieje. Chyba że mówimy o bagnie bez dostępu do drogi i z sąsiadem, który hoduje dziki.
Za sensowną działkę z jakimkolwiek dojazdem i perspektywą legalnej zabudowy zapłacisz od 20 tys. do 200 tys. zł, w zależności od regionu i metrażu.

👉 Pro tip: Szukaj działek rolno-budowlanych albo z istniejącą altanką – łatwiej obejść niektóre przepisy.


📌 2. Materiały – czyli drewno już nie rośnie za darmo

Budujesz z palet? Super. Ale potrzebujesz też:

  • izolacji (np. wełna drzewna, ok. 50–100 zł/m²),
  • okien (nawet używanych, ale sprawnych),
  • dachówki/blachy (nawet 100 zł/m²),
  • folii paroizolacyjnej, gwoździ, wkrętów, płyt OSB, kleju, farb…

Minimalny koszt budowy domku 20–30 m² to ok. 30–60 tys. zł – i to przy dużej samodzielności.

👉 Nie da się taniej? Można. Ale wtedy licz się z tym, że domek będzie przeciekał, marznął albo się zawali przy pierwszym halnym.


📌 3. Narzędzia – czyli jak nie zbankrutować w Castoramie

Chyba że masz wuja stolarza z pełnym warsztatem, to i tak czeka Cię zakup:

  • piły tarczowej (400–800 zł),
  • wkrętarki (200–600 zł),
  • poziomicy, miarki, drabiny, młotka, zestawu bitów, nożyc do blachy…

Łącznie: 1–3 tys. zł w podstawowym zestawie.
I tak – to warto mieć na własność, jeśli planujesz cokolwiek robić poza siecią.


📌 4. Robocizna – czyli zapłata za plecy innych

Masz dwie opcje:
✅ Budujesz sama – płacisz czasem, potem fizjoterapeutą.
❌ Zatrudniasz ekipę – płacisz jak za zboże. Nawet 200–400 zł za roboczogodzinę u dobrego fachowca.

Większość offgridowców wybiera model hybrydowy: samodzielne stawianie + pomoc do instalacji elektryki i dachu.


📌 5. Ukryte koszty – o których nikt nie mówi

  • Transport materiałów – zwłaszcza jeśli nie masz busa.
  • Formalności – nawet przy domku do 35 m² musisz czasem zgłosić budowę.
  • Zasilanie – panel solarny + akumulator = 2–6 tys. zł.
  • Woda i kanalizacja – zbiorniki, pompy, kompostownik, szambo.
  • Czas – Twoje godziny, pot i frustracje też mają wartość.

📌 6. A teraz kontrast z Instagramem…

„Zbudowałam domek za 8 tysięcy!”
– Tak, tylko nie doliczyła własnego czasu, sprzętu, który pożyczyła za flaszkę, i tego, że nie ma jeszcze dachu.

Internet kocha clickbaity.
Ale Ty budujesz coś na serio.
Nie dla lajków, tylko dla wolności.


🪵 Podsumowanie: ile to naprawdę kosztuje?

KategoriaKoszt orientacyjny
Działka20 000 – 200 000 zł
Materiały30 000 – 60 000 zł
Narzędzia1 000 – 3 000 zł
Robocizna0 – 30 000 zł
Ukryte koszty5 000 – 15 000 zł
RAZEMod 60 000 zł wzwyż

🍃 Na koniec: czy warto?

Jeśli chcesz niezależności, kontaktu z naturą i budowania czegoś własnymi rękami – warto jak diabli.
Ale bądź realistką.
Off-grid to nie ucieczka od świata. To decyzja o wejściu w życie z zupełnie inną odpowiedzialnością.

I właśnie dlatego ma sens.
Dla wolności. Nie dla Instagramu.

📚 To wpis z serii Portfel z Werandy.
Zobacz wszystkie posty ➡ [https://lesnakapitalistka.com/category/portfel-z-werandy/]

⚠️ Inwestowanie jest ryzykowne i możesz stracić część lub całość zainwestowanego kapitału. Podane informacje służą wyłącznie celom informacyjnym i edukacyjnym i nie stanowią żadnego rodzaju porady finansowej ani rekomendacji inwestycyjnej.